Asunción

3 sierpień 2011

[2011-08-02, Asunción, Paragwaj]
Paragwaj – niewielki kraj słynący z tego, że niewiele osób się tam zapuszcza, że przewodniki, jeśli już są, to są bardzo skąpe i że jest jedynym krajem Ameryki Południowej, w którym językiem urzędowym jest język Indian – guarani. Ponad połowę powierzchni kraju stanowi region Chaco pokryty spaloną słońcem sawanną. Jest to jeden z najtańszych krajów kontynentu i właśnie to było naszą główną motywacją, żeby go odwiedzić.

Planowaliśmy z Foz do Iguaçu pojechać na północ do Campo Grande, dalej do Corumby i stamtąd „pociągiem śmierci” do Santa Cruz. Brazylia jednak tak nas wymęczyła finansowo, że jak tylko dowiedzieliśmy się o innej możliwości to ochoczo na nią przystaliśmy.
W Ciudad del Este, które jest ogromnym targowiskiem, w którym Brazylijczycy kupują wszelkie dobra, wsiedliśmy w autobus do Asunción – stolicy kraju.

Co możemy powiedzieć o Asunción? Miasto jest pełne kontrastów – Indianie koczujący na głównym placu (rząd odebrał im ziemie) i sklepy najdroższych marek… Ogólnie rzecz biorąc miasto jest biedne, ale czuliśmy się tu bezpiecznie, dużo lepiej niż np. w Recife.
Na każdym kroku wiszą flagi, w miejscach turystycznych wszyscy bardzo chętnie opowiadali o historii kraju, o tym co mają najlepszego na świecie itd. Wydaje się, że są dumni ze swojego Paragwaju i cieszą się, że go odwiedziliśmy.
W ciągu dwóch dni zobaczyliśmy w Asunción wszystko co można zobaczyć, nie jest tego dużo i nie są to powalające rzeczy. Mimo to warto było tu przyjechać, historia tego kraju jest niezwykle ciekawa, a ludzie przyjaźni (Jorge – gracias y saludos!;))

Brak komentarzy
0

Polecane wpisy

Dodaj komentarz