Zabierz mnie na plażę z lasem

Pewnego popołudnia spojrzeliśmy na mapę i wybraliśmy miejsce na jednodniowy wyjazd pod namiot.
Autobus dowiózł nas do niewielkiego, niemal wymarłego miasteczka. Nasza plaża była za wzgórzem, więc nałożyliśmy plecaki na plecy i szliśmy przed siebie. Minęło nas kilka aut ale tym razem chcieliśmy iść sami, pieszo, tak by oddychać zielenią i czuć promienie późno-jesiennego słońca na policzkach.

Zielono

Z ulotką z informacji turystycznej w ręku wybraliśmy się kilkanaście kilometrów za Corunię na Costa Dexo, nie tylko po to, żeby zobaczyć wybrzeże i Corunię po drugiej stronie zatoki, ale też po to by pospacerować po lesie, którego w mieście otoczonym niemal z każdej strony wodą, zaczęło nam brakować.