Malta – część I

Pojechaliśmy na Maltę. Pomimo wszechobecnego w internetach zachwycania się maltańską komunikacją autobusową i historii o rozpędzonych Maltańczykach, którzy bez skrupułów strącają lusterka i miażdżą pół wynajętego auta przy mijaniu się w wąskich uliczkach zdecydowaliśmy się podjąć ryzyko i wypożyczyć auto. Jak przygoda, to przygoda. Twardym trzeba być.