O nas

Kiedyś napiszemy tu coś o blogu, inshallah.

Luiza Stosik-Turek, Bartosz Turek

tuitam

31 komentarzy

Anonimowy 18 kwietnia 2013 at 22:28

Witam. Od dziecka marzę o tym , by podróżować. Chciałabym zapytać się, w jaki sposób zarabiacie na życie, iż możecie pozwolić sobie na tak częste i egzotyczne podróże? Do niedawna byłam przekonana, iż nigdy nie będę miała na to pieniędzy.
Ola F.

Odpowiedz
lbt 22 kwietnia 2013 at 22:29

Cześć,
Nie zarabiamy jakoś wyjątkowo dużo, więc chyba to przede wszystkim kwestia priorytetów. Dla nas podróże są najważniejsze, odmawiamy sobie wielu innych rzeczy w Polsce i zazwyczaj w czasie pobytu w domu nie mamy prawie czasu wolnego, a też w podróży staramy się zawsze oszczędzać – wolimy wyjechać na dłużej i np. spać w słabych warunkach niż przez chwilę pławić się w luksusie ;)
Podróże też nie muszą być tak drogie, jak to się wydaje. Śledzimy promocje lotnicze (polecamy loter.pl i fly4free.pl) i często jedziemy tam, gdzie akurat da się tanio. Ważne też, żeby jechać poza sezonem, ceny są znacznie niższe. Często korzystamy z CouchSurfingu, jeśli tylko możemy, nocujemy w namiocie; czasem śpimy w samochodzie, albo pod gołym niebem. Jeśli chodzi o transport, to gdy tylko mamy czas jeździmy autostopem.
Kierunki tzw. egzotyczne zazwyczaj są tanie jeśli jedzie się samemu, a nie z biurem podróży. Największym kosztem jest dojazd i ewentualna wiza, a ceny na miejscu są nieporównywalnie niższe niż w Polsce. Nieraz nam się zdarzyło, że w czasie wakacji wydawaliśmy mniej niż byśmy w tym samym czasie wydali w Poznaniu!
Spotkaliśmy wiele osób, które są dowodem na to, że jeśli ktoś na prawdę chce podróżować, to nawet brak pieniędzy nie stanie mu na przeszkodzie :)

Odpowiedz
Anonimowy 15 września 2013 at 22:30

Pierwszy raz weszłam na waszego bloga, macie bardzo ładne zdjęcia, widzę ze nie tylko podróze są waszą pasją ale i fotografia:)Co to za aparat?

Odpowiedz
lbt 26 września 2013 at 22:31

Hej! W tej chwili mamy dwa stare aparaty ;)
Od zawsze mamy Canona 350d, którego teraz używamy z obiektywem Sigma 10-20mm, a od czasu wyjazdu do Iranu mamy też pierwszą wersję Canona 5d. Ostatnio wszystkie zdjęcia oprócz szerokich kątów robimy tym drugim z obiektywami Canon 50mm 1.8 i Canon 55-200mm 4.5-5.6.
W postach z Burkina Faso gościnnie występował Canon 550d (zamiast 350d).
Pozdrowienia

Odpowiedz
Anonimowy 3 października 2013 at 22:32

Zdjecia rzeczywiscie super. A w czym je obrabiacie? Jakis preset do Lightrooma?

Odpowiedz
lbt 4 października 2013 at 22:33

Dzięki! Obrabiamy w Adobe Camera Raw, wszystko ręcznie. Pozdrowienia

Odpowiedz
Lewiatan 4 lutego 2019 at 18:49

Zmienilo sie cos w miedzyczasie? Wasze zdjecia sa super!

Odpowiedz
lbt 9 lutego 2019 at 21:36

Tak, trochę się zmieniło jeśli chodzi o sprzęt. Cały czas mamy canona 5d, ale nowszą wersję. Poza tym obiektywy: 50mm i 24 mm.
Dziękujemy!!! :)

Odpowiedz
Luiza 29 kwietnia 2014 at 11:27

Na jesieni chcę wybrać się do Iranu. Poszukując informacji na temat ruchu turystycznego w tamtym kierunku, trafiłam na Waszego bloga, no i przepadłam. Życie jest piękne! Pozdrawiam Was serdecznie, Luiza

Odpowiedz
Wiesiek Koc 15 czerwca 2014 at 07:24

Dzięki z informacje na temat autobusików, dodałem parę zdań w komentarzach. Mam podobną pasję, podobne priorytety i wracam na Islandię tym razem pieszo, mapa w komentarzach do Islandii. Pewnie kiedyś się gdzieś spotkamy. Rachunek prawdopodobieństwa tu jest lepszy niż w toto. Niezależnie od tego wszystkiego najlepszego na trasie i poza nią.

Odpowiedz
#znawca 21 grudnia 2014 at 11:48

Witam chciałbym sie odnieść do artykułu w piśmie Viva na temat Grenlandii … Zastanawia mnie skąd wzięła Pani informacje o tym ze wykorzystywane sa tam psy husky ? Strasznie ciekawa informacja , a wydaje mi sie ze jeśli publikuje sie cos w gazecie to powinny być to prawdziwe informacje :) Pozdraiwam

Odpowiedz
#znawca 21 grudnia 2014 at 13:45

Odrazu chce przeprosić za głupia uwagę , napisana w pośpiechu i ze złym zrozumieniem Pani tekstu . Jedynie bym dodał ze Eskimosi mówią na psy zaprzęgowe husky ale rasa psa to pies grenlandzki bo większość mogła zrozumieć ze to „husky z niebieskimi oczkami”. Pozdrawiam

Odpowiedz
noania 31 stycznia 2015 at 14:45

Przepiękne relacje i zdjęcia! Jesteście inspiracją dla początkujących blogerów ;-)

Odpowiedz
Eva 27 lutego 2015 at 10:09

Szukając rożnych informacji na temat Kuby, na którą wybrała się w grudniu, wpadłam na Waszego bloga. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia! :)Uwielbiam śledzić wasze podróże! Tak 3mać, powodzenia.. i może do zobaczenia podczas któregoś z wyjazdu!

Odpowiedz
Mikolaj 16 kwietnia 2015 at 16:19

Super blog! Szczególnie zainteresowałem się jazdą tandemem po Islandii. Przejechaliście ją dookoła? Ile wam to zajęło?

Odpowiedz
lbt 18 kwietnia 2015 at 20:53

Dzięki :) Jechaliśmy trzy tygodnie, ale niestety pogoda nam przeszkodziła i nie „zamknęliśmy kółka”. Temperatura koło zera i nieustający deszcz nie tworzyły najlepszych warunków do jazdy rowerem ;) Dojechaliśmy do Akureyri, a dalej pojechaliśmy autobusem. Szczegółowe informacje, dzień po dniu, znajdują się pod kolejnymi wpisami z Islandii, a podsumowanie tutaj: http://www.tuitam.net/2013/09/rowerowa-islandia-informacje-praktyczne/ . Pozdrowienia!

Odpowiedz
Gregy Ro 27 lutego 2016 at 14:17

Rzeczywiście zdjęcia są tym, co wyrówżnia Wasz blog, gratuluję :-)

Odpowiedz
Ewa 15 września 2016 at 00:02

Hej! Chcemy się wybrać z chłopakiem do Iranu, ale nie jesteśmy małżeństwem. Czy wystarcza obrączki na pacach? Jak Irańczycy ustosunkowują się do takiej nieformalnej relacji?

Odpowiedz
lbt 20 września 2016 at 13:35

My tego problemu nie mieliśmy, ale obrączki są często praktykowanym rozwiązaniem. Możecie też występować jako kuzynostwo :)
Irańczycy zdają sobie sprawę z tego, że u nas małżeństwo nie jest obligatoryjne, aby być razem. Co więcej, wielu nam nie wierzyło, że jesteśmy małżeństwem dopóki nie zobaczyli naszych ślubnych zdjęć, tak czy inaczej, niespecjalnie się tym przejmowali.
Udanej podróży!

Odpowiedz
Nick & Niki 16 listopada 2016 at 13:19

Cześć! Jak miło zobaczyć pasjonatów, którzy podobnie jak my, cenią sobie podróże. Przejrzeliśmy kilka Waszych wpisów i wychodzi na to, że mamy dużo wspólnego – od priorytetów po miejsce zameldowania (Poznań!). Pozdrawiamy gorąco z Indii, czekając na samolod do Tajlandii i trzymamy kciuki za dalsze wyprawy! Może nawet kiedyś wyskoczylibyśmy na piwo i pyry z gzikiem, coby powymieniać się doświadczeniami z różnych krańców świata? :)

Odpowiedz
Regina 17 stycznia 2017 at 23:29

cześć,
Bardzo piękne zdjęcia. Człowiek aż zazdrości, że nie widział tego wszystkiego na własne oczy. Powiedzcie proszę, czy wiecie coś na temat dostępności na Furteventurze kartuszy Campingaz. Czy wiecie gdzie ewentualnie takowe zakupić? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

Odpowiedz
lbt 18 stycznia 2017 at 11:31

Cześć,
My kartuszy nie szukaliśmy, ale myślę, że nie będzie żadnego problemu ze znalezieniem. Każdy sklep turystyczny powinien takie mieć.
Pozdrowienia :)

Odpowiedz
Regina 18 stycznia 2017 at 21:59

dzięki za dobre słowo;) obawiam się jednak, że odnalezienie w miarę dobrze wyposażonego sklepu turystycznego nie będzie wcale takie proste ;) :)

Odpowiedz
Marta 7 marca 2017 at 13:52

Czesc,

Jestem już prawie na „wylocie” do Bogoty a wyjazd dość spontaniczny więc będę super wdzięczna za jakieś rady i informacje, głównie tytułem „co ze sobą zabrać”. Bardzo martwię się pogodą i tym, że będzie ciągle lało. Jadę 23.03.-4.04. Juz dawno nie byłam na urlopie i marzyło mi się słońce, ale skusiła mnie ta Kolumbia…No i bilet kupiony. Mam nadzieję, że warto… Pomysł na wyjazd jest prosty: mam tam znajomego (pół Polaka-pół Kolumbijczyka), który ma rancho z końmi i klub polo. Chyba pierwszy raz nie będzie to typowy backpacking w moim przypadku …ale za to pierwszy raz Ameryka Pd. Poradźcie coś! Pozdrawiam,

Odpowiedz
lbt 11 marca 2017 at 07:17

Hej! Chyba nie musisz się aż tak przejmować, spakuj podstawowe rzeczy i dodatkowo kurtkę przeciwdeszczową jeśli boisz się opadów :) W Kolumbii można kupić wszystko co potrzebne, jeśli czegoś by Ci zabrakło, pewnie nawet taniej niż w Polsce.
Kolumbia jest bardzo przyjaznym i bezpiecznym krajem, więc nic się nie martw i ciesz się wakacjami! Jeśli Twój plan i czas pozwolą, to polecamy gorąco Park Tayrona i Islas del Rosario, wciąż wspominamy te miejsca!
Pozdrowienia

Odpowiedz
Arek 15 grudnia 2017 at 10:10

Czytałem waszą relacje z Czarnogóry i jestem pod dużym wrazeniem waszych fotografii. Zdjęcia są bardzo śliczne. Ja dopiero zaczynam swoja przygodę z podróżowaniem i nie jestem do konca pewien czy aparat który kupilem (posiadam panasonic LX100) bedzie wystarczający. LX100 to kompakt o ogniskowej 24-75mm i zastanawiam sie czy kupic jeszcze, jakiegoś używanego bezlusterkowa z obietywami takimi jak wy posiadacie, czyli bardzo szeroki kąt i cos pow. 100mm, czy moze zakres tego kompaktu mi wystarczy. Mam jeszcze drugie pytanie, czy waszem zdaniem dobrym kompaktem zrobie fajne zdjęcia czy moze lepiej zainwestować w lustrzanke.
Pozdrawiam

Odpowiedz
lbt 19 grudnia 2017 at 20:00

Cześć! Dzięki za miłe słowa!
Aparat, który masz ma bardzo dobre opinie i, jak na tę klasę, świetny obiektyw. W tej chwili szerokiego kąta używamy 24mm, a zooma zazwyczaj nie bierzemy ze sobą, więc i tak ten zakres daje Ci większą elastyczność niż nasz typowy zestaw :)
Wydaje mi się, że tak dobrym kompaktem można zrobić świetne zdjęcia i póki nie będziesz odczuwał, że sprzęt Cię ogranicza nie ma sensu do wymieniać. Lustrzanka lustrzance też nierówna i dobre body z obiektywami to już spory wydatek.
Pozdrowienia!
B

Odpowiedz
Justyna 9 stycznia 2018 at 21:34

Cześć!
Macie niesamowite zdjęcia! Sama sporo podróżuję i fotografuję i myślę nad założeniem bloga. Możecie podpowiedzieć jaki macie hosting? Zamieszczacie dużą ilość zdjęć, a z tego co czytałam ilość zdjęć zależy od dobrego hostingu. Opcji jest wiele, aż za dużo :)
Z góry dziękuję za odpowiedź!

Pozdrawiam!

Odpowiedz
lbt 11 lipca 2018 at 22:38

Cześć, dzięki za miłe słowa!
My mamy dość nietypowo, bo na serwerze mamy kilka stron, więc jest to duży serwer nie tylko do bloga. Mamy go w home.pl i choć może nie jest to najtańsza opcja, to jesteśmy z jakości zadowoleni.
Pozdrowienia i powodzenia w blogowaniu :)

Odpowiedz
Ania 31 lipca 2018 at 11:00

Podziwiam i śledzę Was od dawna , zanim sama zostałam matką, będąc tylko podróżniczką. Niesamowite podróże, piękne zdjęcia, skromni ludzi i wyluzowani rodzice ! Od 7 miesięcy też jestem mamą , za nami już jedna podróż ale niestety hotelowa, dziecko miało 4 miesiące, dziadkowie chcieli nacieszyć się wnukiem , a my – jego rodzice jednak lubimy zwiedzać bez sztywnego planu , bez hotelu . Dajecie nadzieję, że się da :) Inspirujecie ! Pozdrawiamy gorąca Ania , Maciek i Witek

Odpowiedz
lbt 16 sierpnia 2018 at 10:19

Dziękuję Wam bardzo za tyle dobrych słów!!
Co do podróży – gdzieś tam głęboko marzymy o spontanicznych, trochę szalonych podróżach i czasem się na nie porywamy. Ale odkąd jest Olko, dużo bardziej doceniamy taki spokojny, nieśpieszny wyjazd. Z mniejszą ilością nowych miejsc, a z to, z czasem na to by godzinę kopać dół w piasku. Hotelowa podróż też nie jest zła! A chyba najlepsze jest połączenie jednego z drugim! :)
Powodzenia i pozdrowienia – szczególnie dla najmłodszego członka rodziny!

Odpowiedz

Dodaj komentarz