Paraty

23 lipiec 2011

[2011-07-22 Paraty, Brazylia]
Pogoda nam nie dopisuje. Gdziekolwiek nie jesteśmy, właśnie się skończyła ładna pogoda i w momencie naszego wyjazdu kończą się deszcze. W Paraty jednak udało nam się ją przechytrzyć. Gdy w drodze na dworzec ujrzeliśmy słońce, zamiast wsiąść do autobusu do Sao Paulo, przebukowalismy bilety na następny dzień. Paraty to wymarzone miejsce na wakacje. W sezonie pływa się stąd na pobliskie wyspy, nurkuje itp. My niestety nie byliśmy „w sezonie”. Przez pierwsze dni musieliśmy ograniczyć się do spacerów, ale za to ostatniego wypożyczyliśmy kajak i wyruszyliśmy w morze!

Ceny mieszkań w mieście są wysokie, dlatego większość ludzi mieszka daleko od centrum, tak jak nasz znajomy od domku w dżungli. Codziennie dojeżdżają autobusami, które tylko cudem się nie rozsypują na wertepach. Szczerze polecamy przejażdżkę autobusem do Corisco i z powrotem, ciekawe doświadczenie ;)

Po drodze co chwile mijaliśmy jakieś „kościoły” – Kościół Jezusa i Pokoju, Kościół Miłości Boga itp. Ich ilość dorównywała niemal połowie ilości domów mieszkalnych… Dziwna sprawa i nie bardzo wiemy co myśleć o tej „ewangelizacji”.

[2011-07-22 Trinidad, Brazylia]

Brak komentarzy
0

Polecane wpisy

Dodaj komentarz