Przez zieloną Bośnię – Bałkany autem

17 lipca 2014

Bałkany są zielone, górzyste, słoneczne, ciepłe jak morze, słodkie słodkością arbuzów, pachnące jak ćevapi i od zawsze były na liście naszych miejsc do odwiedzenia.

MostarWyruszyliśmy spontanicznie i bez dokładnego planu (coż za zaskoczenie…) i jeszcze po drodze (nad Balatonem) zdecydowaliśmy się na zmianę trasy i zamiast do Serbii pojechaliśmy najpierw do Bośnii i Hercegowiny. Dzięki temu później trafiliśmy na dobrą pogodę w górach Durmitor w Czarnogórze, ale niestety nie pojechaliśmy już do Serbii.

Od razu skierowaliśmy swoje kroki, a właściwie nasze auto do Mostaru, bo to chyba najbardziej pocztówkowe, najbardziej widowiskowe, a przy tym wcale nie najbardziej oblegane miasteczko w Bośni.  Nie ma tu niemal dróg szybkiego ruchu, przez cały kraj jedziemy więc wąskimi drogami rzadko przekraczając 60km/h wśród malowniczych wzgórz, krętych dolin porośniętych lasem i turkusowych rzek.

Mostar swoją nazwę zawdzięcza mostom na rzece Neretvie, z których najważniejszy to ten najstarszy – z 1566 roku (zniszczony podczas wojny, później odbudowany). Mosty łączą chrześcijańską oraz muzułmańską część miasta, które do dziś zachowały swój silny charakter. To tu też czuć głęboko historię Bałkanów. Teren ten od wieków był miejscem konfliktów. Do XIX wieku był pod panowaniem Imperium Osmańskiego i właśnie to tłumaczy (pomimo faktu, że większość mieszkających tam to Słowianie) obecność Islamu. Właśnie religia i duża różnorodność etniczna były i są głównym źródłem konfliktów. Oprócz tego kluczowe były interesy wielkich mocarstw (Rosji, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch…), które dążyły to zwiększenia swoich stref wpływów na tym terenie. Zamach na Arcyksięcia Austro-Węgier właśnie w Sarajewie jest uważany za początek I wojny światowej. Po II wojnie światowej nastąpiło zjednoczenie państw bałkańskich i utworzenie Jugosławii. Po śmierci Tito na nowo wzrosły jednak nastroje narodowościowe, a po rozpadzie Bloku Wschodniego poszczególne kraje kolejno ogłosiły niepodległość, co było bezpośrednią przyczyną kolejnych krwawych walk. W 1999 doszło do walk w Kosowie (gdzie Albańczycy chcieli oddzielić się od Serbii). W związku z czystkami etnicznymi prowadzonymi przez Serbów rozpoczęła się interwencja NATO, w wyniku której w Kosowie został utworzony międzynarodowy protektorat. W 2006 roku doszło do pokojowego rozpadu Serbii i Czarnogóry.

Wydaje się, że w Bośni i Hercegowinie ludzie żyją zgodnie, choć to nie oznacza, że nie widać podziałów i echa przeszłości. Nad miastami i wioskami górują jednocześnie, wieże kościołów i smukłe minarety. Kraj podzielony jest na Republiki Serbską i Chorwacką, a przynależność do nich jest silnie akcentowana (np. wywieszanymi flagami). Przy drogach jest tak wiele zniszczonych budynków ze śladami po pociskach i dziurami po wybuchach, że nawet przechadzając się odnowionymi starówkami miast, nie sposób zapomnieć o tym, co działo się tutaj raptem kilkanaście lat temu.

Polecane wpisy

6 komentarzy

Jagoda 20 września 2014 at 14:00

No właśnie: i kawa! To jest chyba to co łączy wszystkie kraje bałkańskie niezależnie od pochodzenia, kultury i religii…

Odpowiedz
Hania 22 września 2014 at 11:01

Kawa na Bałkanach smakuje po prostu inaczej. Tak samo jak w wielu innych krajach – oryginalne smaki, z którymi nasze kawy nie mają wiele wspólnego.

Odpowiedz
Mario 25 września 2014 at 12:32

aleeeee pięknie tam !!!!! ten wpis tylko mnie zachęcił do udania się tam w najbliższe wakacje :))

Odpowiedz
Ania 3 października 2014 at 14:48

Była w tym roku. Piękne miejsce :) Tylko warto zboczyć z głównych uliczek…no i zatruliśmy się w knajpie, w której jedliśmy obiad…mimo, to nadal miło wspominam :)

Odpowiedz
niesmigielska 7 października 2014 at 20:08

a co jest na ostatnim zdjęciu?
pięknie, to i bałkany muszę dopisać do listy. jeszcze nie wiem kiedy pojedziemy, ale pojedziemy. inna rzecz, że sprawa wojny jest tam jeszcze bardzo świeża, żyją sprawcy i rodziny ofiar, nierzadko w tej samej wsi. na sri lance tak się zastanawiałam, czy ci mili ludzie jeszcze niedawno nie paradowali z karabinami. i weź tu się ciesz widokami i gościnnością. ale weź tu się nie ciesz, skoro jest tak pięknie.

Odpowiedz
lbt 8 października 2014 at 13:27

Na ostatnim zdjęciu są burki, ale nie takie pieski, tylko ciastka z mięsem. A z wojną jest dokładnie tak jak piszesz…

Odpowiedz

Dodaj komentarz