Ateny – wisicie nam 30 euro!

9 lutego 2018

Scena 1.

Miejsce akcji: lotnisko POZ
Pasażer: Faktycznie samolot jest taki pełen, że nie było dla nas dwóch miejsc razem?
Obsługa lotu: Pełen? A gdzie tam! Panie, taka jest polityka Ryanaira, wszystkich rozsadzają. Tylko kasa się liczy!

Scena 2.
Miejsce akcji: samolot na płycie lotniska POZ
Opis sceny: na pokładzie odbywają się dantejskie sceny, obsługa samolotu siedzi cicho w kąciku.
przed właściwą akcją przez scenę przechodzą cheerleaderki ubrane w czerwono-biały, kusy strój z żółto granatowym transparentem z napisem „Nie będzie Irlandczyk pluł nam w twarz!”

Pasażer 1: Zamieni się pan ze mną miejscami, bo siedzi pan koło mojego dziecka?
Pasażer 2: Hela, gdzie jesteś? Kocham Cię!
Pasażer 3: Wpuść tu tą panią z dzieckiem, chciałaby z mężem siedzieć!
Pasażer 4: Szybciutko, ja tu, pan za pana, a pan na moje miejsce i wszyscy zadowoleni!
Pasażer 5: I don’t speak…
Pasażer 6: Oddam miejsce przy oknie za miejsce przy toalecie!
Pasażer 7: Ja, ja!
Pasażer 8: Franek, chcesz się zamienić ze mną, to będziesz siedział z bratem?

Scena 3.
Miejsce akcji: lotnisko ATH
Opis sceny: lotnisko w Atenach, pomimo tego, że jest położone 30 kilometrów od miasta ma bezpośrednie połączenie z centrum metrem. Rozwiązanie idealne.
Zmęczeni podróżni przed wejściem do metra napotykają niewielką kartkę „strajk”. Informacja lotniskowa jest nieczynna, nikogo do pomocy, żadnej żywej duszy.
Bohaterski pracownik kolejki podmiejskiej tłumaczy kolejnym podróżnym przesiadki dzięki którym dojadą do wskazanego miejsca. Sam jeden, a podróżnych setka.

Scena 4.
Miejsce akcji: wypożyczalnia samochodów
Opis sceny: podróżni postanowili zmienić plan i wybierają się na wycieczkę do świątyni Posejsona, gdzie według norweskich map pogody ma padać najmniej.

Pracownica wypożyczalni: Mam nadzieję, że nie rezerwował pan kabrioletu.
Podróżny: Ha ha.
Pracownica wypożyczalni: Ha ha.

Scena 5.
Miejsce akcji: niewielka plaża nad Morzem Egejskim
Opis sceny: bohaterowie jedzą koulouri i bougatsa. Najmniejszy z nich z zapamiętaniem ładuje kamienie do worka. Dwóch anonimowych Greków zażywa kąpieli słonecznej.
bohaterowie milczą

Scena 6.
Miejsce akcji: wzgórze Lycabettus
Opis sceny: na wzgórze przybyli podróżni z całego świata oglądać zachód słońca. Połowa z nich przyleciała z Poznania i z Szamotuł.

Scena 8.
Miejsce akcji: Monastiraki
Opis sceny: bohaterowie po minięciu napisu „Monastiraki flea market” przenoszą się w przestrzeni i znajdują się na bazarze w Stambule.

Podróżny: Ile chciał za ten koc?
Podróżna: 10 euro.
Podróżny: Powiedz, że dałem Ci tylko 5 i zgódź się na 6.50.
Podróżny: Świetnie, ile zapłaciłaś.
Podróżna: 6.50.

Scena 9.
Miejsce akcji: Psyri
Opis sceny: bohaterowie przechodzą kolejny portal i na chwilę znajdują się w Mumbaju. Podróżną potrąca skuter wyjeżdżający z parkingu, ale nikt się tym nie przejmuje (z wyjątkiem podróżnej). Pechowe wydarzenie sprawia, że bohaterowie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, znajdują się z powrotem w pomazanych sprejem Atenach.

Scena 10.
Miejsce akcji: Minotauros, Evripidou 83
Podróżny: Poprosimy jeszcze półlitrową karafkę czerwonego wina.
Kelner: Oj nie, to za dużo na dwie osoby!
Podróżny: Ale to jest ta najmniejsza karafka z menu, pół litra tak?
Kelner: Tak, tak, pół litra to zdecydowanie za dużo. Ale mamy w ofercie jeszcze mniejszą, której nie ma w karcie – 0,25. To zdecydowanie starczy na dwie osoby.
Podróżny: Dobrze, niech będzie 0,25.

Scena 11.
Miejsca akcji: Akropol
Przypadkowa turystka z Polski w spodniach w kratkę: Ooooo! Jakie to piękne!
Olko kiwa głową z aprobatą

Ateny66

Scena 12:
Miejsce akcji: Plac Monastiraki
Opis sceny: Podróżni, którzy bez pozostawienia przepisowego marginesu czasu „na wszelki wypadek”, spotykają na stacji metra niewielką kartkę „strajk”.

Podróżny: Czy dzisiaj metro jest nieczynne?
Sprzedawca precli: Dzisiaj? Dzisiaj wszystko jest zamknięte.
Podróżny: Wie Pani może jak się można dostać stąd na lotnisko, skoro metro jest nieczynne?
Sprzedaczyni lodów: Dzisiaj? Żadna komunikacja nie działa, ani metro, ani kolej, ani autobusy.
Sprzedawczyni lodów: Ξέρετε πώς αυτοί οι φτωχοί άνθρωποι μπορούν να φτάσουν στο αεροδρόμιο;
Grek relaksujący się przy napoju przy stoliku: Σήμερα; Μόνο με ταξί.
Sprzedawczyni lodów: Tylko taksówką…
Podróżny: Pfff…

Scena 13:
Miejsce akcji: samolot, lot Ateny – Poznań
Kapitan: Dzień dobry, mówi kapitan. Temperatura na zewnątrz wynosi -45 stopni, prędkość przelotowa 750km/h, lecimy nad terytorium Jugosławii.

Zakończenie:
przez scenę przechodzą cheerleaderki z niebiesko błękitnym transparentem z napisem „Ateny – wisicie nam 30 euro!”
Na scenie widzimy tłoczny plac Monastiraki, a w tle Akropol. W jednym momencie wszystkie postacie odwracają się w kierunku widowni i kłaniają nisko. W tle kłaniają się kariatydy powodując zawalenie się Erechtejonu, co stanowi metaforę greckiej gospodarki.

Polecane wpisy

9 komentarzy

nieśmigielska 11 lutego 2018 at 09:36

te 30 euro to za bilety lotnicze do aten w ogóle?
czy to jedzenia na srebrnej tacce jest z minotaurosa? (poznaje tego kotleta!)
czy uwierzycie jeśli Wam napisze, że podobny koncept miałam na jeden z postów z nowej zelandii i jak go opublikuję, to nie będzie zrzynka?

Odpowiedz
lbt 11 lutego 2018 at 18:02

Wchodzę tu i mówię „żadnego komentarza”, a tu proszę! :)
Zapłaciliśmy w sumie 30 euro więcej za transport z i na lotnisko niż byśmy zapłacili gdyby metro było czynne. Bilety lotnicze w sumie też tyle kosztowały, ale aż tak źli na Ateny nie jesteśmy, żeby za bilety miały nam zwracać.
Tak, to ten sam kotlet!
Oj, ta forma to u nas nie pierwszyzna, było już o Norwegii tak! A odpowiadając na pytanie, to nie uwierzę ;)

Odpowiedz
An Ja 15 lutego 2018 at 17:52

dobrze, że taksówkarze nie strajkowali ;)

Odpowiedz
Ilona 19 lutego 2018 at 12:49

Tragedia „lotnicza” w dwóch aktach :) Mam nadzieję, że przynajmniej grecka kuchnia nie strajkowała.

Odpowiedz
Podróżniczy 20 lutego 2018 at 03:53

O właśnie, a ja myślę o odwiedzeniu Grecji w tym roku :)

Odpowiedz
Technika podróżnika 27 lutego 2018 at 18:14

Mi już nie starczyło czasu na Ateny i teraz żałuję :(

Odpowiedz
janina 23 marca 2018 at 10:08

Ateny są piękne, ale fakt faktem – Grecy często lubią sobie postrajkować :D. Muszę się wybrać znowu, bo byłam tam kilkanaście lat temu. Czy dalej jest brud na ulicach?

Odpowiedz
Magda 8 kwietnia 2018 at 14:24

Uwielbiam tę formę! :) Treść również, choć no nie brzmi do końca przyjemnie…

Odpowiedz
katia 17 sierpnia 2018 at 12:44

Jaką porą roku najlepiej zobaczyć Ateny? W okresie wakacyjnym może być zbyt gorąco na zwiedzanie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz